Zimowa sesja narzeczeńska.

Każdy fotograf na samym początku swojej “kariery” potrzebuje obiektów do fotografowania. Po początkowej fascynacji kwiatkami, drzewkami, trawą i innymi jakże interesującymi obiektami, przychodzi chęć spróbowania swoich sił w fotografowaniu ludzi. Dziewczyny-fotografki mają w tej dziedzinie o wiele łatwiej, bo nie brakuje im wśród koleżanek, początkujących modelek  które chętnie staną przed ich obiektywem. Faceci nie mają tak łatwo. Bynajmniej ja nie miałem. Kiedy chciałem się umówić z jakąkolwiek koleżanką na sesję, by przetestować nowy aparat, obiektyw lub ciekawą technikę, spotykałem się z odmową…

Dzięki Bogu pewnego zimowego dnia poznałem Michała. I w tym miejscu musimy sobie jedną rzecz ustalić – Michał bardzo lubi zdjęcia. Do tego stopnia, że zawsze był i jest otwarty na moje nowe pomysły. Cała ta nasza “współpraca” dawała obopólną korzyść. Michał mógł odświeżać swoje profilowe na fejsie, a ja mogłem bez stresu testować coraz to nowsze zabawki i techniki.

Od tamtych dni upłynęło już jednak sporo czasu. Obecnie Michał rzadko już chce stawać sam przed moim obiektywem. Wszystko przez to, że w jego życiu pojawiła się wspaniała kobieta o imieniu Kasia :).

I jeżeli miałbym być szczery, to bardzo mnie to ucieszyło. Zdecydowanie wolę robić zdjęcia parom, niż pojedynczym modelom.

Już w sierpniu będziemy się wspólnie bawić (idę jako gość, zdjęcia będzie robić wspaniała Ania) na ich weselu w sali Camelot, a kilka dni temu skorzystaliśmy z mroźnej aury dookoła nas, by wykonać sesję narzeczeńską. Wbrew pozorom, zima doskonała pora roku na wykonanie tego typu zdjęć. Było mnóstwo śmiechu i wygłupów, ale też delikatności i czułości. Michał skrzętnie wszystko rejestrował za pomocą snapchata i instagrama, więc jak ktoś go śledzi na tych mediach społecznościowych, to wiedział, że coś jest na rzeczy. Szkoda tylko, że nie było więcej śniegu, pozjeżdżalibyśmy sobie na sankach, wszak miejsce sesji (Ogrodniczki) nadaje się do tego doskonale.

Dość zanudzania, zobaczcie co z tego wszystkiego wyszło.

Wszystkie moje sesje narzeczeńskie możecie zobaczyć tutaj.

2019 © Marek Twarowski Fotografia ślubna Białystok