Madagaskar Last minute

Nigdy w życiu nie byłem na wakacjach z biurem podróży, nie mówiąc już o takich z all inclusive. Na szczęściu w życiu człowieka zdarzają się takie miłe wydarzenia jakim jest np. ślub. A co można zrobić po samym ślubie? Zadbać o przyrost naturalny? Na to jeszcze przyjdzie czas ;). Można pojechać na podróż poślubną!

Ze względu na wykonywany zawód, na wyjazd mogliśmy pozwolić sobie dopiero na przełomie listopada i grudnia, po zakończeniu sezonu ślubnego. Zalety wakacji w tym okresie czasu? Pozwolę sobie wymienić główne 3 :
1. Ze względu na porę roku w grę wchodzą praktycznie jedynie dość egzotyczne kierunki.
2. Niewiele osób w tym czasie planuje wczasy, więc można załapać się na spore promocje last minute.
3. W Polsce jest wtedy zazwyczaj szaro i zimno, aż chce się wyjechać :).

Hotel Orangea Madagaskar

Jakby ktoś pół roku powiedział mi, że pojadę na Madagaskar popukałbym się w czoło, i odpowiedział “ta jasne”. Nazwa tej wyspy brzmi tak egzotycznie, że spodziewamy się miliony monet wydanych na wyjazd. Na szczęście dzięki last minute i wylotowi pod koniec listopada udało nam się wyrwać wczasy all inclusive w 3 gwiazdkowym hotelu za uwaga…3000zł. Wraz z przelotem. Grzechem byłoby nie skorzystać ! Nie wiem czy takie ceny utrzymają się w przyszłych latach, jednak warto śledzić oferty :). W ten sposób, wraz z Itaką polecieliśmy na 7 dni na nasz wymarzony wypoczynek. W tym miejscu chciałbym podziękować Ani z Biura Podróży Let’s Go Holiday. Jej ogromna wiedza i doświadczenie pomogło nam wybrać super hotel i dobrze przygotować się do wylotu.

Nosy Iranja Madagascar

Jeśli dotrwałeś do tego momentu, pewnie zdałeś sobie już sprawę z tego, że pisanie nie jest moją najmocniejszą stroną. Obiecuję, że zaraz już skończę i pozwolę zdjęciom na dopełnienie tego wpisu ;).

Co do samego Madagaskaru to tak w skrócie:
-Ludzie są bardzo mili i uśmiechnięci pomimo tego, że w oczach europejczyka żyją w skrajnej biedzie.
– Dzieci mieszkające obok hoteli proszą zazwyczaj o cukierki. Jeśli jednak zamiast “bonbona” dacie im uśmiech, możecie być pewni, że odwzajemnią się tym samym 🙂
– Kuchnia oparta jest głównie na owocach morza i owocach które rosną wszędzie (zwłaszcza mango, które rośnie jak u nas jabłka). Osobiście nie odważyłem się zjeść niczego poza jedzeniem hotelowym.
– Atrakcji jest stosunkowo niewiele. Warto zaufać tubylcom-biznesmenom, którzy krzycząc trzy-cztery polskie słowa zachęcają was do kupna u nich wycieczki. Miejscem które trzeba koniecznie zobaczyć jest Nosy Iranja. Błękitna woda, biały piasek, piękne widoki – wszystko tam znajdziecie.
-Króla Juliana nie spotkaliśmy, ale poznaliśmy sporo jego rodzeństwa. Lemurów jest mnóstwo i prawie każda wycieczka zahacza o jakiś park albo zoo gdzie można je spotkać i zrobić sobie fotkę.

I to chyba tyle. Zapraszam wasz na mój Madagaskar Last Minute. Nie są to może pospolite zdjęcia przywiezione z wakacji, ale mam nadzieję, że wam się spodobają. W razie pytań jestem do waszej dyspozycji :).

Ps. dla Ciekawych sprzętu jakim powstały owe zdjęcia. Sony a7 III + Samyang 24mm 2.8 + Samyang 35mm 1.4 + obróbka w LR CC presetami z paczki VSCO FE.

2019 © Marek Twarowski Fotografia ślubna Białystok